7 sposobów na budowanie listy mailingowej

Czy Twoja lista mailingowa świeci pustkami? A może tempo jej budowania Cię nie satysfakcjonuje? Dziś podzielę się z Tobą kilkoma sposobami na jej rozruszanie.

Czy Twoja lista mailingowa świeci pustkami?

A może tempo jej budowania Cię nie satysfakcjonuje?

Dziś podzielę się z Tobą kilkoma sposobami na jej rozruszanie.

Jak zbudować listę mailingową i pozyskać subskrybentów?

Zacznę od tych najmniej oczywistych, dzięki czemu najbardziej przykuwających uwagę Twoich odbiorców.

Wizytówka

Imię, nazwisko, numer telefonu, adres email… Format wizytówki banalny jak jajecznica na śniadanie. Każdy z nas posiada taki pliczek niewyróżniających się kartoników.

Ale co gdyby na takiej wizytówce znalazłby się tylko adres strony do Twojego mailingu?

W połączeniu z chwytliwą domeną to rozwiązanie może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Zastanów się, gdyby ktoś wręczył Ci białą wizytówkę z adresem ‘jednorożec.pl’... Ja z ciekawości na pewno bym wszedł.

Link w stopce maila

To sposób bliski wizytówce. Właściwie to jest to przeniesienie powyższej idei na Twój email. Jeśli w stopce maila posiadasz swoje dane kontaktowe, adres strony internetowej, itp. to, co stoi na przeszkodzie, aby dodać tam link do Twojego newslettera? Odpowiedź brzmi: NIC!

Do dzieła!

Bezpłatne szkolenie

Podziel się za darmo częścią swojej wiedzą w ramach webinaru, szkolenia czy warsztatu, a w formularzu rekrutacyjnym zbierz adres email i dodaj rubrykę o tym, że email będzie wykorzystywany w celach marketingowych. I masz kolejnych odbiorców.

Nic też nie szkodzi, żeby za jakiś czas powtórzyć taki webinar i zebrać nowych ludzi.

Udzielanie się w mediach

Swoją wiedzą możesz podzielić się również w ramach branżowych mediów. Udział w wywiadzie w roli eksperta może przyprowadzić do Ciebie nowych odbiorców. W podcastach niepisanym standardem jest, że po zakończeniu rozmowy gość dzieli się miejscami, w których można dowiedzieć się więcej o jego działalności. Czy to nie jest idealny moment, aby wspomnieć o swoim newsletterze?

Prezent za zapisanie się

To chyba najbardziej znany sposób na pozyskanie nowego subskrybenta. Przygotuj jakąś ekskluzywną treść dla swoich odbiorców i powiedz, że jedynym warunkiem jej dostania jest właśnie zapis do newslettera. Może to być ebook, jakiś specjalny arkusz kalkulacyjny, czy zniżka do Twojego sklepu internetowego. Ogranicza Cię jedynie Twoja wyobraźnia :)

Popup na stronie

Zdaję sobie sprawę, że mało kto z nas lubi strony, które tuż po wejściu na nie atakują nas wyskakującymi okienkami. Jak bardzo jednak byśmy tego sposobu nie cierpieli, trudno temu sposobowi odmówić skuteczności. Może więc znaleźć jakieś rozwiązanie w połowie drogi? Np. wyskakujące okienko, ale dopiero przy próbie opuszczenia strony?

Reklama w mediach społecznościowych

Facebook jest platformą, która zarabia na tym, jak wiele wie o swoich użytkownikach. Dzięki temu, w łatwy sposób możesz dotrzeć do swoich odbiorców.

Tworzysz newsletter o hodowli psów? Ustaw reklamę do wielbicieli tych czworonogów.

Tworzysz newsletter o maturze z matematyki? Ustaw reklamę do osób w wieku 16-18 lat.

Panel reklamowy jest w miarę intuicyjny, ale jeśli nie chcesz uczyć się kolejnej aplikacji, to z łatwością znajdziesz specjalistów.

Która metoda jest najlepsza?

Starym żargonem prawniczym odpowiem „To zależy”, ale zanim uciekniesz, to wiedz, że wiem jak to sprawdzić.

Każda grupa docelowa będzie charakteryzować się innymi wartościami. Wśród niektórych lepszą metodą będzie prezent, a gdzie indziej płatna reklama na facebooku. Najważniejsze, to żeby wiedzieć, co działa najlepiej. Możesz to sprawdzić podpinając google analytics i facebookowy pixel do wszystkich wymienionych dziś metod. Pozwolą zmierzyć wydajność wszystkich sposobów. Pokażą Ci, jak wiele osób zobaczyło daną metodę, ile osób kliknęło, ile osób weszło i nie zapisało się. Jeśli dobrze przeanalizujesz te dane, to dowiesz się dokładnie, w którą metodę inwestować więcej czasu i pieniędzy, a w którą mniej.

Inne sposoby?

Oczywiście nie są to wszystkie możliwe sposoby na zdobywanie subskrybentów. Sam(a) znasz pewnie kilka takich, które nie znalazły się na tej liście. Niestety, gdyby lista była dłuższa, to nie mógłby to być artykuł z serii „7 sposobów na”.

Ale kto wie…

Może uda się zdobyć kolejne 7 i powstanie część druga artykułu?

Tymczasem do usłyszenia i…

Czytalności!


Zdjęcie w okładce: Miguel Á. Padriñán

Zostaw komentarz